Ostatnio trafiłem na coś, co zmieniło moje myślenie o AI. Nie, nie o kolejnym ChatGPT-cie czy Claude. Mówię o Genspark AI – platformie, która nie gada, tylko robi. I kurde, to mój problem! Bo gdy coś działa lepiej niż myślałem, muszę się tym podzielić.
Zamiast teoretyzować o możliwościach AI, pokażę Wam cztery prawdziwe historie. Cztery osoby z różnych światów, które odkryły, że Genspark to nie kolejne narzędzie – to sposób na pracę.
Historia pierwsza: Marta i deadline, który przestał być koszmarem
Marta to freelance graficzka z Krakowa. Talent ma w małym palcu, ale jeden problem ją dobijał – klienci chcieli „coś świeżego, ale sprawdzonego”. Klasyka, nie?
– Dostaję brief: „Zrób logo dla firmy IT, ale żeby nie wyglądało jak każde inne IT logo” – opowiada Marta przez Skype’a, popijając już trzecią kawę. – Siadam, myślę, szkicuję. Trzy godziny później mam stos pomysłów, które wyglądają… jak każde inne IT logo.
Wtedy znajomy z branży rzucił jej: „Spróbuj Genspark AI”. Marta, sceptyczna jak cholera, postanowiła sprawdzić.
Pierwsza próba z Genspark AI:
„Stwórz agenta designerskiego, który pomoże mi w procesie kreatywnym. Potrzebuję kogoś, kto zada mi właściwe pytania o projekt, zasugeruje kierunki wizualne i pomoże rozwinąć koncepcję.”
W dwie minuty miała agenta, który nie tylko zadawał inteligentne pytania o brand, target i konkurencję, ale też generował kierunki wizualne z uzasadnieniem. Nie gotowe rozwiązania – kierunki do eksploracji.
– To było jak rozmowa z najlepszym art directorem, jakiego nie stać mnie na pensję – śmieje się Marta. – Agent pytał o rzeczy, o których ja sama nie pomyślałam. „Jakie emocje ma wywoływać logo w pierwszych 3 sekundach?”, „Czym firma różni się od konkurencji na poziomie wartości?”
Rezultat? Ostatni projekt – identyfikacja wizualna dla startupu z branży fintech – został przyjęty od pierwszej prezentacji. Klient powiedział, że „w końcu ktoś go zrozumiał”.
Marta już nie walczy z pustą kartką. Ma partnera do myślenia.
Historia druga: Tomek i blok, który znikł
Tomek pisze teksty marketingowe od pięciu lat. Dobry copywriter, stali klienci, stabilne zlecenia. Ale w marcu przyszedł ten moment – total fucking creative block.
– Siedziałem przed pustym dokumentem jak idiota – wspomina Tomek, poprawiając okulary. – Klient chce kampanię dla appki fitness. Target: zajęte mamy 30+. I ja, facet, który nigdy nie rodził i nie kombinował jak wcisnąć trening między zmywanie naczyń a odrabianie lekcji z dzieckiem.
Frustracja rosła z każdym dniem. Terminy się kurczyły, a Tomek produkował teksty „jak zawsze” – poprawne, ale bez życia.
Wtedy wszedł na Genspark AI i stworzył agenta specjalizującego się w badaniu grupy docelowej.
„Potrzebuję agenta, który pomoże mi zrozumieć zajęte mamy 30+ w kontekście fitnessu. Chcę poznać ich prawdziwe problemy, motywacje i język, którym myślą o ćwiczeniach.”
Agent zaczął zadawać pytania, które otworzyły Tomkowi oczy:
- „Kiedy zajęta mama ma 15 minut dla siebie – o której godzinie to się dzieje?”
- „Jakie są jej główne wymówki, żeby nie ćwiczyć?”
- „Co myśli o swoim ciele po porodzie vs co mówi głośno?”
- „Jakie słowa używa opisując 'brak czasu’?”
Potem agent przeanalizował forum mam, komentarze pod postami o fitnesie, grupy na Facebooku. Wyłowił prawdziwy język grupy docelowej.
– Przestałem pisać „Znajdź czas dla siebie” – mówi Tomek z ożywieniem. – Zacząłem pisać „Trening między praniem a obiadem”. Zamiast „Zadbaj o siebie” napisałem „15 minut, żeby poczuć się jak człowiek, nie tylko mama”.
Kampania pobiła rekord konwersji klienta o 340%.
Tomek odkrył, że AI w Genspark to nie ghostwriter – to badacz, który pomaga zrozumieć ludzi.
Historia trzecia: Asia i Instagram, który w końcu zaczął działać
Asia ma kawiarnię we Wrocławiu. „Ziarno Szczęścia” – przytulne miejsce z najlepszą kawą w okolicy i ciastami, od których ludzie wracają. Jeden problem: nikt o tym nie wiedział.
– Robiłam Instagram jak wszystkie kawiarnie – zdjęcia latte art, wnętrze, „dzień dobry, zapraszamy” – opowiada Asia, wycierając ręce w fartuch. – Zero zasięgów, zero zaangażowania. Myślałam, że social media to nie dla małych biznesów.
Przełom przyszedł, gdy Asia usłyszała o Genspark AI na szkoleniu dla przedsiębiorców. Postanowiła spróbować.
Pierwsza próba: Agent do analizy konkurencji lokalnej
„Przeanalizuj 20 najpopularniejszych kawiarni we Wrocławiu na Instagramie. Jakie treści generują największe zaangażowanie? Jakie błędy popełniają? Gdzie widzisz lukę?”
Agent w 10 minut dostarczył analizę, która otworzyła Asi oczy:
- 90% kawiarni pokazuje tylko produkt – brakuje historii
- Nikt nie mówi o procesie – ludzie kochają „behind the scenes”
- Zero edukacji o kawie – a ludzie chcą się uczyć
- Brak personalnego podejścia – kawiarnie piszą jak korporacje
Druga próba: Agent do planowania content’u
„Stwórz plan content marketingowy dla lokalnej kawiarni. Uwzględnij edukację o kawie, storytelling, budowanie społeczności. Cel: pokazać, że jesteśmy miejscem, nie tylko punktem usługowym.”
Agent zaproponował format „Kawowych Czwartków” – cykl edukacyjny o pochodzeniu ziaren, metodach parzenia, historii kawy. Nie po to, żeby sprzedać więcej, ale żeby budować relację.
– Pierwszy post o różnicy między arabicą a robustą miał 15 komentarzy – wspomina Asia z uśmiechem. – Ludzie zadawali pytania, dzielili się swoimi doświadczeniami. Po raz pierwszy Instagram stał się rozmową, nie monologiem.
Po trzech miesiącach:
- Zasięgi wzrosły o 400%
- Zaangażowanie o 600%
- Co najważniejsze – ludzie zaczęli przychodzić
– Agent nie napisał za mnie ani jednego posta – podkreśla Asia. – Nauczył mnie myśleć o content’cie strategicznie. To ja piszę, to moja kawiarnia, ale teraz wiem jak mówić do ludzi.
Historia czwarta: Paweł i magisterka, która przestała być koszmarem
Paweł, student dziennikarstwa na UW, walczył z magisterką jak Don Kichot z wiatrakami. Temat: „Wpływ algorytmów social media na polaryzację społeczną w Polsce”. Brzmi smart, ale kurde, jak to udowodnić?
– Miałem temat, miałem promotora, miałem deadline – wylicza Paweł przez zespołem. – Nie miałem pojęcia, jak zebrać dane, które udowodnią moją tezę. Bibliografia rosła, ale konkretów nie było.
Trzy miesiące przed oddaniem pracy Paweł był w panice. Wtedy kolega z roku rzucił: „Spróbuj tego Genspark AI”.
Pierwsza próba: Agent metodologiczny
„Potrzebuję pomocy w zaprojektowaniu badania o wpływie algorytmów social media na polaryzację społeczną. Jakie metody badawcze będą najskuteczniejsze? Jak operacjonalizować 'polaryzację’?”
Agent zaproponował mix metod:
- Analiza content’u – algorytm vs treści organiczne
- Badanie ankietowe wśród użytkowników
- Case study konkretnych wydarzeń
- Analiza danych z API platform
Druga próba: Agent do analizy danych
„Pomóż mi przeanalizować 500 postów z różnych grup politycznych na Facebooku. Szukam wzorców w języku, emocjach, sposobach argumentacji.”
Agent nie tylko przeanalizował dane – znalazł wzorce, których Paweł nie dostrzegł:
- Algorytm promuje treści z wysokim współczynnikiem emocjonalnym
- Im bardziej polaryzujący post, tym większy zasięg
- Komentarze stają się bardziej radykalne w miarę rozwoju dyskusji
– To było jak mieć osobistego asystenta naukowego – mówi Paweł z entuzjazmem. – Agent nie napisał za mnie magisterki, ale pomógł mi zadać właściwe pytania i znaleźć odpowiedzi w danych.
Magisterka Pawła została oceniona na 5.0. Promotor powiedział, że „w końcu ktoś podszedł do tematu metodologicznie”.
Paweł teraz pisze doktorat. Z tym samym agentem.
Co łączy te historie? Genspark AI nie zastępuje – wspiera
Marta, Tomek, Asia, Paweł – cztery różne branże, cztery różne wyzwania. Ale jeden wspólny mianownik: Genspark AI nie robił za nich pracy – pomagał im pracować lepiej.
Nie dostali gotowe rozwiązania. Dostali:
- Lepsze pytania – te, które otwierają nowe perspektywy
- Metodologie – jak podejść do problemu systematycznie
- Analizy – wzorce w danych, których sami by nie wyłapali
- Sparring partnera – kogoś, kto nie kiwnie głową, tylko wyzwania myślenie
To różni Genspark od innych platform AI. Tu nie prosisz „napisz mi artykuł o kawie”. Tu mówisz: „pomóż mi zrozumieć, dlaczego moi klienci wybierają konkurencję” i dostajesz agenta, który z Tobą to rozgryzie.
Dlaczego Genspark AI zmienia zasady gry?
Po rozmowach z Martą, Tomkiem, Asią i Pawłem widzę kilka rzeczy, które robią różnicę:
1. Agenci zamiast promptów
Nie musisz być ekspertem od promptowania. Tworzysz agenta specjalistycznego, który rozumie Twój problem i kontekst. Marta ma agenta designerskiego, Tomek – badacza grup docelowych, Asia – strategę content marketingu.
2. Kontekst nie znika
Agent pamięta poprzednie rozmowy, analizy, decyzje. To nie jest rozmowa od zera za każdym razem – to ciągłość myślenia.
3. Execution, nie tylko ideas
Genspark nie tylko gada – pomaga wykonać. Agent może przeanalizować dane, sprawdzić konkurencję, zaplanować działania. Paweł dostał nie tylko teorię badań – agent pomógł mu przeanalizować 500 postów.
4. Uczenie się vs gotowe odpowiedzi
Najważniejsze: każda z tych osób nauczyła się czegoś nowego. Marta lepiej rozumie proces kreatywny, Tomek – badanie grup docelowych, Asia – strategię content’u, Paweł – metodologię badań.
Genspark nie zastąpił ich umiejętności – je rozwinął.
Co to oznacza dla Ciebie?
Jeśli pracujesz z dźwiękiem jak ja, pewnie myślisz: „Fajnie, ale co to ma do postprodukcji audio?”
Wszystko.
Wyobraź sobie agenta, który:
- Analizuje Twoje nagrania i sugeruje optymalizację workflow
- Pomaga skonfigurować chain procesingu pod konkretny typ materiału
- Wspiera w pisaniu scenariuszy audio – pytając o target, klimat, cel
- Asystuje w planowaniu projektów – timeline, resources, potencjalne problemy
To nie AI, które robi za Ciebie mastering. To partner, który pomaga Ci myśleć o mastering lepiej.
Właśnie dlatego testuję Genspark AI w kontekście audio. I właśnie dlatego się nim dzielę – bo narzędzia, które pomagają myśleć, a nie zastępują myślenie, to przyszłość naszej branży.
Jak zacząć z Genspark AI?
Jeśli historie Marty, Tomka, Asi i Pawła Cię przekonały, oto jak zacząć:
- Zdefiniuj problem – nie „chcę AI do wszystkiego”, ale „mam problem z X”
- Stwórz specjalistycznego agenta – nie generalnego asystenta
- Zacznij od pytań – nie od odpowiedzi
- Iteruj – pierwszy agent może nie być idealny, ale można go szlifować
- Ucz się – nie szukaj shortcutów, szukaj lepszego zrozumienia
Genspark AI dostępny jest w wersji beta. Warto sprawdzić – nie dlatego, że to kolejny AI tool, ale dlatego, że może zmienić sposób, w jaki myślisz o swojej pracy.
Marta, Tomek, Asia i Paweł się przekonali. Teraz kolej na Ciebie.
A jeśli testujesz Genspark AI w kontekście audio – daj znać w komentarzach. Chętnie porozmawiam o Twoich doświadczeniach.
